Wzięłam zmazałam makijaż Kazusie bo mi na nerwy działał i zaczęłam malować nowy... I wszystko by było ok, gdyby nie ten cholerny Clear! (jestem zdenerwowana jak nigdy, psikałam nim i zmywałam z 7 razy, po czym gdy w końcu któraś z kolei powłoka wyschła, to po pomalowaniu i spryskaniu nie chce wyschnąć! i główka cała się błyszczy i przyklejają się do niej 'ziarenka' kurzu... (ja je cierpliwie zdejmowałam igiełką, ale do czasu...))
Więc, proszę o jakieś praktyczne rady dotyczące używania Cleara (kiedy nie powinno się Clearować, kiedy najlepiej jest malować, ile warstw się powinno nakładać, czy pogoda ma jakiś wpływ na jego działanie itp. Co tylko Wam przyjdzie do głowy, nawet jak wydaje się to dla Was oczywiste, dla mnie może być nowością)
Inne wpisy tego użytkownika
Nie możesz dodać komentarza.